Wczoraj wieczorem trafiła do nas jeżowa dziewczynka, wymagająca naszej natychmiastowej pomocy. Jej pyszczek pokrywały głębokie rany, a w nich muchy złożyły swoje jaja. Niezwłocznie przystąpiliśmy do usuwania skorupy z jaj, co było zadaniem trudnym i długotrwałym. Zwierzę było odwodnione, niedożywione i zapchlone. Po podaniu niezbędnych preparatów i kroplówki, ułożyliśmy malutką w ciepłym i bezpiecznym miejscu, żeby mogła odzyskiwać siły.
Nie bylibyśmy w stanie pomóc dzieczynce, gdyby nie reakcja cudownych ludzi, którzy nie przeszli obok jej cierpienia obojętnie.
Z relacji Państwa wiemy, że zwierzę leżało na środku chodnika i nikt z przechodniów nawet się nie zatrzymał.
Jeszcze raz dziękujemy za uratowanie cennego, jeżowego życia !
A do Was zwracamy się z ważnym apelem! Nadchodzą upały i jeże będą wędrowały w poszukiwaniu wody, narażając się na niebezpieczeństwo. Wystawcie w swoich ogródkach, działkach, na trawnikach miseczki z wodą. Dla nas to tak niewiele, a im może to uratować życie.




