Rutger, to dorosły kocur, który od życia dostał już w kość . Gdy do nas trafił był bliski agonii, wymagał amputacji ogona, a oko stracił najprawdopodobniej w wyniku przechorowania kociego kataru. Mimo trudu, z jakim musiał się zmierzyć, jest to wciąż poczciwy, miły i przytulaśny kot. Zasłużył na wszystko, co najlepsze.
