Dziś przedstawiamy jeża, który miał krótki epizod z agresywnym psem i długi epizod z leczeniem…
Poza ogromną raną obejmującą znaczną część grzbietu, jeż miał liczne dziury, które zamieniły się w wulkany z ropą!
Ta historia ma happy end
Jeż dzielnie zniósł szycie, codzienne zastrzyki i higienę ran, a pod koniec gojenia zrobił się nieznośny jak na dzikiego jeża przystało jego 2-miesięczny turnus rehabilitacyjny dobiega końca, igły się zagęściły!
Czas się pożegnać i potuptać przed siebie


